Translate

piątek, 14 października 2011

Sezon sie konczy wielkimi krokami

Powoli gasna swiatla rampy ...

Sezon sie konczy wielkimi krokami, teraz przed nami goracy w tym sezonie chyba wybitnie okres transferowy, miejmy nadzieje ze bedzie sie dzialo bo przynajmniej tak do polowy Grudnia nie bedziemy sie nudzili. Tak naprawde to ta karuzela juz sie kreci, ale teraz po ogloszeniu KSM-ow poszczegolnych zawodnikow i przyznaniu DK na SGP 2012, dopiero zaczyna sie prawdziwa zabawa ... Juz nie moge sie doczekac, znow wszyscy beda kupowali wszystkich, w obliczu nowych przepisow bedzie ciekawie, a juz szczegolnie czekam na hity Rudej Grazyny ... mam nadzieje ze mnie nie zawiedzie. Az sie boje co wykombinuja nasi "magicy" z Zarzadu Unii, nawet myslec nie chce ... Czy znow bedziemy czekac 7 kolejek na pierwsza wygrana, czy ugramy cos wczesniej.Z obecnego skladu zostaje "spalona ziemia", kto przyjdzie jeden Pan Bog wie, to co wypisuja w Przegladzie Sportowym puszczam mimo uszu, szkoda sobie nawet tym zawracac glowy. Niech przyjdzie ktokolwiek byle nie Jasiek Herbata, niech nigdy nie wraca do Buczy. Juz w wywiadach podlizuje sie Rolnikom jak to u nich "cudownie". Chlopie zostan tam do konca kariery, damy sobie rade bez ciebie. Jedno co jest pewne ze roszady w skladach beda spore ... wiec czekajmy cierpliwie ... Regulamin na sezon 2012 ostatecznie zatwierdzony, Rozowy nie nie wskoral 1 z GP w Druzynie wiec Myszy maja bol i to spory, ale coz, zycie ... zreszta nie tylko oni.


"Greg Witamy w Tarnowie :))))))))))))))))))))) Hahahahaha ... ale kto wie ..."

Baraz.

Ostatni akord Ligi w tym roku, pozostale zawody to juz tylko mniej lub bardziej prestizowe imprezy. Z racji niemozliwosci zastosowania z/z za A.Lagute, Medale zakontraktowali na ten mecz Alesa Drymla, to cien zawodnika sprzed lat, w Buczy przerabialismy obu braciokow, ale na Gniezno powinien wystarczyc, chyba ze to juz przymiarka na przyszly sezon, bo juz widze ze Laguty co tak "pokochaly" Czewe juz szykuja sie do odlotu ze Sw.Miasta, wypromowali sie na lonie Maslany i pojda w dluga ... takie czasy.Z racji tego iz Druzyna z Czestochowy wygrala mecz na ciezkim terenie w Gnieznie, to raczej nie widze innej mozliwosci jak obrone przez nich E-ligowego bytu. Nie takie Druzyny jak "Orly" z Gniezna, przezywaly ciezkie chwile na czestochowskim owalu, wiec szans nie daje im wiele, tym bardziej ze musieliby by wygrac, zeby mieli choc jakakolwiek zaliczke z pierwszego meczu to jeszcze bym mogl spekulowac ze zawalcza, ale a takie sytuacji jaka jest to ... nie. Nie rozpisujac sie zbytnio stawiam na Medali i tyle, szkoda tylko ze juz tak zimno jest, makabra, kibicki i kibice, koniecznie musza ubrac "cieple gacie", bo innaczej bedzie lipa ...


"Cieple gacie, plastikowe worki na nogi i w droge ... na stadion w Niedziele."


Polska-Reszta Swiata.


Bedzie to godne zakonczenie Sezonu, ale osobicie nie liczylbym znow na jakies fajerwerki i walke do upadlego, jak to deklaruja niektorzy zawodnicy. To juz koniec sezonu Ci co dotrwali do jego konca w "jednym kawalku" nie beda sie "zabijac" zeby na sam koniec sie jeszcze polamac i zamiast do cieplych krajow jechac na "wyciag" do szpitala.Tez bym tak zrobil. Choc zawody zapowiadaja sie przednio. Sam chetnie bym je obejrzal na zywo, ale na ten sezon koniec wyjazdow. Juz dosc sie wymarzlem w GW na GP ... obejrze w TV wystarczy mi. Sklady ustalone, szkoda ze zabraknie Rayna Sullivana, ale coz polamal sie chlop na koniec sezonu, to znaczy jego polamali no i pojezdzil. Ponoc sie zeni wiec jak to mowia "do wesela sie zagoi". Ale takie zawody to swietny pomysl, mysle ze powinny byc juz taka tradycja na zakonczenie sezonu. Chetnie tez widzialbym takie jakie sa na koniec sezonu w BEL, czyli Indywidualne Mistrzostwa Ligi, jazda o Tytul indywidualnie najlepszego w lidze polskiej, predzej czy pozniej do tego dojdzie, chyba ze po tych zmianach regulaminowych nasz liga zejdzie na psy, cos tak jakos to widze ... ale skoro kasy brak.


"Wnuczek Wladka ... nadal rozpacza ... choc ju dawno po wszystkiemu."


Kacik Milicyjny ...

Hola, hola Milicjanci, to nie do konca jest tak z tym Walaskiem jak wam sie wydaje ...

..."Grzegorz Walasek ma wolną rękę przy wyborze klubu. Bydgoska Polonia chce bowiem zmienić jego ważny jeszcze na kolejny sezon kontrakt, a to już będzie pretekst dla zawodnika, żeby go rozwiązać i poszukać nowej drużyny. Rosjanin Artiom Łaguta jest niemal pewnym kandydatów do startów w Polonii w przyszłym sezonie. Grzegorz Walasek jest w tej chwili w Stanach Zjednoczonych. Pojechał tam na turniej. Spokojnie czeka na to, co się zmieni w tym czasie w jego sytuacji. Kiedy wróci, dojdzie do spotkania z prezesem Polonii Marianem Deringiem. - Sygnalizowałem już, że chcę porozmawiać w kwestii przemodelowania części finansowej jego kontraktu - mówi "Gazecie" szef Polonii."...

O co chodzi z tym przemodelowaniem? - pytamy Deringa

O Co chodzi ... ?

..."- Nie chodzi o obniżkę, ale o zmianę tego, za co płacimy - tłumaczy Dering. - Jestem bowiem zdania, że zawodnik powinien wypracować swoją wypłatę głównie na torze - dodaje."...

Na kontrakt żużlowca składają się dwa główne składniki: wypłata przed sezonem na tzw. przygotowanie, a chodzi o nagrodę za sam podpis i pieniądze za punkty wywalczone na torze. Polonia chce, żeby Walasek zgodził się na obniżenie pierwszego elementu, a podwyższenie drugiego."

Tak wiec spokojnie, bo jak bedzie lipa to waszym Liderem zostanie Kosciecha i LEEEEEEEEEEEECICIE !!! Hahahahaha !!!!...Pozdro z Buczy.

Na koniec chcialbym zlozyc wyrazy wspolczucia dla naszego zawodnika Tadeusza Kostro oraz calej jego rodziny, to straszne co sie stalo, Tadek trzymaj sie ... kibice sa z Toba.

Do zas ...

Pozdro z Buczy.

maly

Tarnow, 14 Pazdziernik 2011

wtorek, 11 października 2011

SPG na Wladko Arenie

Czas trwania 26 i pol godziny, 16 obejrzanych biegow, 1320 przejechanych kilometrow ...


Tak w jednym zdaniu moge opisac swoja wyprawe na Final tegorocznego Cyklu SGP w Gorzowie Wielkopolskim. Tak po prawdzie nie tak mialo byc, bo mialo byc jechane w Piatek a wracane w Niedziele. To miala byc przyjemnosc a nie meka, ale zycie jak to zycie jest pelne niespodzianek i wyszlo jak wyszlo, dzieki Bogu ze odjechali choc te 16 biegow bo innaczej to bym sie chyba "pociol"... Na szczescie za rok mamy w naszym pieknym Kraju Euro 2012 i jedyny i tak pomimo ze nie bedzie gotowy na Euro, to "kawalek" normalnej autostrady biegnie tak ze mieszkancy Buczy moga ja wykorzystac aby dotrzec do GW i droga zabrala nam tylko 7 a nie na przyklad 12 godzin aby przejechac te 610 km w jedna strone, tyle idzie jeszcze jakos wytrzymac ... Startujemy 5.00 z Buczy, cisniemy z przerwami na tankowanie, cygara, kawe, tuz po 12 meldujemy sie w GW ... Wita nas ... sciana deszczu i to taka ze wycieraczki nie nadazaja, masakra, zimno jak cholera, a mialo nie padac do 20.00, chyba ktos Wladkowi "sprzedal" falszywe info. Wracajac do "trasy", mijamy po drodze ten kultowy juz pomnik Chrystusa Krola w Swiebodzinie, nie chce obrazac niczyich uczuc religijnych, sam jestem katolikiem, ale niech mi mi ktos powie, komu i czemu to ma sluzyc, abstrachujac rzecz jasna od wieszania na pomniku szali klubowych, jednej lub drugiej z lubuskich Druzyn... bo jak dla mnie to NICZEMU, co to ma byc ? jakas atrakcja turystyczna ... ? Przeciez nie mieszkamy w Rio ... Mamy do zalatwienia na miescie jeszcze pare tematow, mijamy Askane potem wracamy znow na Zawarcie, przejezdzamy przez most, to rondo z tym czyms dziwnym na srodku, co to za stalowa konstrukcja ma przedstawiac ? ja nie ogarniam, to miasto mnie przeraza, kamienice wokol stadionu wygladaja jak "familoki" na Slasku, totalna patologia ... teraz NICZEMU juz sie nie dziwie ... absolutnie ... Ulice Slaska, Towarowa, wlasnie na Slaskiej moje zaintertesowanie wzbudzila reklama, wykonanie,  "wczesny Gierek" chyba, "Uslugi wulkanizacyjne, Slaska 69"... masakra, gdzie my wogole jestesmy, jakis trzeci swiat.


"Apartamietowiec przy ul.Slaskiej, ten jest ok., reszta,  to widok jak Bejrut po ostrzale rakietowym ..."

Pod stadionem spotykamy sie z reszta "wycieczki", Przyjaciele z Zielonej Gory i Torunia, rowniez dotarli. Walimy na "bulwar" ... "strefa kibica", rece opadaja, ze 3 knajpy, jedna pizzeria, sklep ze srubami, ogrodek piwny, palmy w doniczkach przykute lancochami do muru zeby ktos ich nie podwedzil ... "brazyliana" zyc nie umierac. Na wybudowanej tam scenie, ktos dziwny, nie wiem kto, wydaje jakies "dziwne" dzwieki, idzie oszalec ... czlowiek utyrany droga, a tu takie odglosy. Pogratulowac pomyslodawcom ... fantazji. Koniec koncow przyszedl czas aby udac sie na WladkoArene. Robi wrazenie, spogladamy na tor, dramat, 2 ciagniki, tlumek wokol sie klebi jakby nie wiedzieli co by tu nakabinowac zeby pojechac zawody.W koncu wyjezdza 3 traktor sciaga ta maz do wewnetrznej z toru, dosypuja swierzej nawierzchni, rownaja i ... gitara, da sie jechac, kamien z serca. W Lesznie pewnie by zbronowali ... za przygotowanie toru do zawodow po tych deszczach organizatorom nalezy sie pochwala, zrobili kawal dobrej roboty.  

                       
"Dosypali "swiezego" materialu na tor i pomoglo foto Anna Faliszek"

Potem jak za Komuny, dali Wladkowi medal i zaczely sie "dozynki", znaczy sie GP ...


"Wladek Zwyciezca"

... samych zawodow opisywac nie bede, wszyscy widzieli, wiec coz powiedziec, Hampel zrabal i tyle ... Juz drugi sezon w pod koniec jego trwania traci forme, sprzet nie chodzi, jesli chce zostac mistrzem tak dalej byc nie moze. Tak jakby AJ mial wiecej w determinacji w dazeniu do tego srebrnego medalu. Greg Hancok, naprawde wielki szacunek, klasa sama w sobie, "sprzety" rakiety, wszystko pasuje, dolacze do tych ktorzy twierdza ze znalaz cos w sprzecie czego nie znaklezli inni i mial nad nimi w tej kestji przewage, tak jak onegdaj Nicki, ktory zastosowal grubsze kable, ktore podawaly prad na swiece zaplonowa, zanim reszta sie polapala, on byl juz Mistrzem swiata, taki szczegolik, a zrobil cala robote.O reszcie naszych zawodnikow coz powiedziec, T.G. cos tam probowal, ale to nie jest to ... J.K. dramatu nie bylo, szalu tez nie,szarzyzna, Rysiek "testowal" dmuchawce w Gorzowie ... przezyl.Przyszla 21.00, odjechali 4 regulaminowe serie, rozlalo sie i bylo po wszystkiemu. Mozna byloby spekulowac co by bylo gdyby zawody pojechaly do konca, ale po co, nie pojechaly i tyle. Szkoda tylko ze pol stadionu wyszlo nie chcac ogladac dekoracji. Nie mozna sie uspawiedliwiac daleka droga do domu, my tez mielismy kawal i jakos dotrwalismy do konca, ale to taki szczegol. Porownujac zeszloroczny wypad do Bydgoszczy to zdecydowany plus na korzysc Gorzowa, jak chodzi o organizacje imprezy na stadionie, ale ten stadion robi wlasnie ta roznice, jednego tylko nie rozumiem ... dlaczego okienka kas biletowych umieszczone sa tak nisko, czyzby to byl sposob aby kibic kupujacy bilet z "automatu" klanial sie w pas Prezesowi Wladkowi ? czy ktos to wie ? a i prowadzacy spikerke z murawy, tez dawal rade, wiec bylo ok. W GW tak jak u naszych sąsiadow za miedzy na stadionie jada się slonecznik i to w duzej ilosci, i pozniej te lupinki walaja się po całym stadionie, z dobrze poinformnych zrodeł Falubazy tez sa miłosnikami slonecznika i ponoc jest to podstawa na stadionie a po meczu jezyk kolkiem stoi przez dwa dni :P.


"Jeszcze pustawy stadion, ale niedlugo sie zapelni, bylo milo. foto Anna Faliszek""


"Dziewuchy z Zawarcia ..."

SGP 2011 dobieglo konca, medale rozdane, za rok zaczynamy 31 Marca w Nowej Zelandii, transmisja o 5.00 rano, oni tam na glowe upadli, to 16 czau lokalnego, co to za godzina na zuzel jak chodzi o GP, zrobiliby jak w Europie o 19 wowczas w Polsce bylaby 8.00 i nie byloby dramatu ... a tak trzeba wstac o 5.00, nie wstaje, nie ma takiej opcji, to nie moje godziny na speedway... ale kto wie, cholduje zasadzie ze "nidy nie mow nigdy", wiec kto wie ... I to by bylo na tyle, reminscencji z GP w ZBOWIDZI-e odpalamy fure i mkniemy ciemna noca, w stugach deszczu do Buczy ... 7.30 ... docieramy do chaty. Z Tego miejsca pozdrowienia dla calej tarnowskiej ekipy wyjazdowej, moich Przyjaciol, KRZYZAKA, Marata i ich ziomali, moze za rok znow sie spotkamy ... oby. Moze w Toruniu ... ?.Tylko jeden incydent nastapil podczas drogi powrotnej ... tuz po wyjezdzie z GW na stacji sieci "Bliska" ... "Elita Gorzowa" z Miedzyrzecza proboje spacyfikowac obiekt, ale przyjezdzaja gliny, dostaja "lomot", jednego "zawijaja", a reszta juz potulna wraca w domowe pielesze  ... ot taki epizodzik.

Pozdrawiam z Buczy.


Maciek Mistrz.

W Niedziele kolejna porcja mistrzowskich emocji, decydujace starcie o medale IMSJ 2011 w Gnieznie. Polacy spisywali sie bardzo dobrze, szkoda kontuzji Piotrka Pawlickiego, ale ten sport jest wlasnie taki, juz koniec sezonu, juz czas na odpoczynek a tu sie trzeba leczyc, przykre to. Wracaja zas do samych zawodow, to Janowski obronil pierwsze miejsce po III Rundach, ale na poczatku nie wygladalo to najlepiej, ale najwaniejsze ze skonczylo sie dobrze ... mamy kolejnego IMSJ po kilku latach posuchy, gratulacje Panie Macku. Swietnie pojechal tez Przemek Pawlicki i ma braz, moglo byc srebro, ale nie ma co wybrzydzac, przegrac bieg dodatkowy z Łordem to nie wstyd ... gosc ma papiery na jazde a Przemek jeszcze wiele szans na tytul Championa Globu. Jest dobrze...

"No i Maciek zostal Mistrzem."


Dzien wczesniej na "bulwarze"

 

"W piatek na "bulwarze" ZBOWID, wital "brazowa" Stal ... z tego co mi wiadomo ... jedni pojechali ... "gruuuubo", niektorzy wiedza kto ... nie ?" ...Co na to Ludzie z "Osrodka ?"

Tak powoli konczymy ten sezon, znow przyjdzie zima i bedzie zal, na szczescie sa nagrania z zawodow, zawsze mozna zrobic sobie jakis sped fanow zuzla i zrobic pokaz z typu, "przezyjmy to jeszcze raz" ... Jakos damy rade, zawsze dajemy, jk nie, jak tak. Dzis wpis taki bardziej osobisty, ale czasami tak bywa ... coz ... zycie.


maly

Tarnow, 11 Pazdiernik 2011

piątek, 7 października 2011

Ostatnia prosta sezonu 2011

Wielki Final przed nami.

11. GRAND PRIX FINAL

Gorzów Wlkp.

Stadion im. Edwarda Jancarza

8 października
 
Z pewnoscia nie jest on taki jakiego sobie zyczylismy , ale coz takie jest zycie ... Mielismy nadzieje ze bedziemy swietowac kolej tytul IMS naszego zawodnika, niestety stalo sie innaczej. Los jednak sprawil tak ze bedziemy sie koncowych biegow emocjonowac walka o pozostale medale, a ze w tej walce uczestniczy Jarek Hampel, wiec warto sledzic te zawody, napewno beda niezapomniane, oby tylko zalamanie pogody i koniec "zlotej polskiej jesieni" nie pokrzyzowaly planow , zawodnikom oraz kibicom. Mam nadzieje ze z batalii o srebro zwyciesko wyjdzie Jaroslaw a i pozostali nasi zawodnicy po ostatnich, delikatnie mowiac "srednich" wystapieniach w GP, wleja nieco radosci w nasze kibicowskie serca i dadza nam te odrobine radosci na zakonczenie tego ogolnie mowiac "marnego" sezonu, o ktorym lepiej jak najszybciej zapomniec, ale na podsumowania bedzie jeszcze czasu i to az zas. Pozostali zawodnicy czyli Ci jeszcze sa w walce o pierwsza osemke z pewnoscia dadza z siebie 110% mozliwosci. Szykuja sie pasjonujace zawody, naprawde warto wybrac sie na WladkoArene, ci ktorzy obejrza to na zywo z pewnoscia nie beda tego zalowali ... no moze prawie wszyscy. W obecnej sytuacji wiec nie ma co sie zbytnio rozpisywac, co ma byc to bedzie ... Oczywiscie wszyscy trzymamy kciuki za naszych zawodnikow ... bo jak nie, jak tak.


"Wszystkie drogi w Sobote prowadza do Gorzowa."



"Mistrz ceremoni w akcji"


Dnia nastepnego.

W Gnieznie poznamy IMSJ 2011, tu tez mamy wielki nadzieje na medale, a szczegolnie na ten Zloty, Macka Janowskiego. Ma pewna przewage nad pozostalymi rywalami i jestem pewien ze zrobi wszystko aby ja utrzymac podczas tych ostatnich zawodow.I bedziemy mogli cieszyc sie z drugiego zlota dla polskiego zuzla w tym sezonie po zlocie jakie zdobyla polska Druzyna w Gorzowie w Lipcu. Tak wiec mlodzi nasi zuzlowcy trzymamy za was kciuki ...


"Powtorka z Pardubic, mile widziana."

 
Baraze.

Ostatni juz akord Ligowych zmagan w tym roku, mecz rewanzowy o ostatnie miejsce w Ekstralidze. Jak widac zespol ze Swietego Miasta poczol sie na tyle pewny iz wyjdzie zwyciesko z tej batali ze jednak nie sciagaja A.Laguty, ktory tego samego dnia wystartuje w Indywidualnych Mistrzostwach Rosji. No coz wygranie meczu wyjazdowego na torze przeciwnika daje im chyba ten komfort ... ale coz zobaczymy, to jest tylko sport. Nikomu z gory nie mozna odbierac nadzieji. Mowia ze nadzieja jest "matka glupich" ale, "jak kazda matka dba o swoje dzieci" ... wiec kto wie...


"A moze tak Gniezno ... to by dopiero bylo ..."


Sezon transferowy.

Przed nami bardzo ciekawie zapowiadajacy sie ze wzgledu na zmiany regulaminowe sezon transferowy ... w zasadzie juz sie rozkreca, wszyscy kupuja wszystkich, wszyscy a tak naprawde NIKT nie chce rezygnowac z wystepow w GP z zawodnikow, ktorzy tam sie znajda ... to tylko senne mazenia niektorych dzialaczy, jak rowniez i kibicow. W Buczy tez nie wesolo, Prezes Azotow zapowiada ciecia w finansowniu kolarzy z Z3, problem jest tego typu ze to czlowiek "zakochany" w koszykowce, oraz w kopaczach. Na cale szczescie nie ma on wladzy absolutnej, poniewaz istnieje cos takiego jak Rada Nadzorcza ... wiec Pan Prezes to se ... moze.


"... czas zaczac ..."


Dzisiejszy wpis ciezko nawet, nazwac wpisem, niestety czas mnie goni, a nie chcialem aby zostawic na blogu informacji "PRZEPRASZAM DZIS WPISU NIE BEDZIE" ... to by bylo nie fair ... Prosze o wybaczenie, postaram sie poprawic ... "nie codzien jest Niedziela jak mowia" ... juz nawet nie pamietam kiedy byla ...


Pozdrawiam WSZYSTKICH ...

maly

Tarnow, 7 Pazdziernik 2011


środa, 5 października 2011

I po sezonie, prawie

Na samym wstepie zaznaczam, nie bede komentowal wydarzen po meczu w Zielonej Gorze. Nie bylem, nie widzialem, nie mam wiedzy wiec nie mam prawa komentowac jesli juz to tylko tyle ... Ci ktorzy zaatakowali te dwie Bogu ducha winne dziewuchy ... na stos nimi, to jacys zwyrodialcy ... koniec, kropka.

"W zamieszkach, które rozpoczęły się w różnych częściach Zielonej Góry, ciężko ranne zostały dwie policjantki - jedna została kopnięta w twarz i ma złamaną szczękę, druga została trafiona ciężkim przedmiotem w głowę i ma złamaną podstawę czaszki. "

Zeby byc z zgodzie z prawda, Pani nie ma peknietej czaszki dzieki Bogu, co nie zmienia faktu ze ... brak slow.

Bez komentarza ... No moze tyle ze od dzisiejszego ranka WSZYCY POLACY, wiedza ze istnieje taka dyscyplina sportu jak ZUZEL ...

Koniec snow o E-lidze.

Nie bylo niespodzianki, zreszta zaden z Niedzielnych meczow jej nie przyniosl, wszystko poszlo zgodnie z planem ... Medale wywazac chocby to skromne zwyciestwo z Gniezna jak na moje zapewnili sobie E-ligowy byt.Woffinden, ktory do tej pory nie zawodzil swoich gnieznienskich pracodawcow "nie zawiodl" swojej macierzystej Druzyny z Czewy z ktorej jak wiadomo byl wypozyczony do Gniezna. Zaliczyl "mecz sezonu", nie,  o nic go nie podejrzewam, po prostu jak twierdzi moja Przyjaciolka Pani red. Kasia ... widac mial "slabszy dzien", pewnie tak, kazdemu wszak sie zdazyc moze ... Jednego jednak  nie rozumiem ... dlaczego,  co udalo mi sie wyczytac Gniezno na ten mecz zrobilo "tor przyczepny", chcieli sobie jak mowi przyslowie strzelic w kolano, jesli tak to udalo sie im to w 100%. Majac swiadomosc jak na "betonie" "nie radza" sobie Medaliki, chcieli ich "zaskoczyc, wszak Ci wlasnie liczyli na "beton" i zrobili pod kolo, pogratulowac ... fantazji. Jestem niespotykanie wrecz spokojny o to iz w
rewanzu Druzyna z Gniezna zbierze "tegie baty" pod Jasna Gora. Z nich juz zeszlo powietrze, tak jak zeszlo z Druzyny Apatora po meczu w Lesznie. Lagutowie pojechali, Nermark pojechal, a Gniezno no coz, mam takie nieodparte wrazenie jakby oni tak naprawde nie chceli tego awansu, przeciez stracili na niego szanse na swoje wlasne zyczenie. Tak wiec w tym sezonie juz nie bedzie wiecej "niespodzianek" i na dzien dzisiejszy sklad nowej 10-cio druzynowej juz "nie najmocniejszej" od nowego sezonu 2012 Ligi Swiata juz znamy. Witamy Milicje Bydgoszcz oraz Wybrzeze Gdansk.


"Asfaltu ...nie bylo w Gnieznie."

Chwila nadzieji.

Tak gdzies po 3 biegach meczu na torunskiej MotoArenie gdzies przez przez glowe przebiegla mi mysl, czyzby jednak Apator byl w stanie odrobic starty, ale po kolejnych dwoch biegach wszystko wrocilo do normy, nie mieli szans. Dwie szybkie "kontry" ze strony Staleczki, wybily mi z glowy mysli o sensacji jakim bylo odrobienie strat przez Apator z meczu w GW, ktory jechal juz bez Holty, ktory "cudownie ozdrowial" w Pardubicach gdzie jezdzi sie w eliminajach po 5 na 6 okrazen, a w Finale w 6 tez na 6 okrazen i to na "mega" lotnisku. Ogladalem te zawody w czeskiej telewizji, jakos po skonczonym biegu nie wykonywal tego "przyruchu" z bolacymi nadgarstkami, kto wie moze tamtejszy "klimat" mu sluzy, ale to tak na marginesie, nie podejrzewam go aby caly sezon symulowal kontuzje, moze mial akurat "dobry dzien" ... Apator wygral, bo chcial sie pokazac, na koniec sezonu, w takich meczach zawodnicy  jada o kontrakty na nastepny sezon a jak wiadomo, generalnie w okresie transferowym mozemy sie spodziewac sporego "trzesienia ziemi" w Klubach ... 1 z GP, nowy KSM-41 punktow, "bedzie goraco" ... Krotko kwitujac mecz o 3 miejsce coz mozna powiedziec, Wladkowi z pewnoscia ulzylo, po trzech z rzedu 6-ch miejscach w koncu medal jest,  nie taki o jakim marzyl zapewne ale jest wiec teraz w spokoju moze zamiast w "PIECU"  zapalic sobie to swoje cygaro i zjezc pieczyste ze swoim Kapitanem, a Apator ... zwyciezca Rundy Zasadniczej ... zostal z ... NICZYM.


"Wladek moze w koncu "zapalic cygaro" i zjesc "pieczyste" ze swoim Kapitanem."


Trzy tasmy.

O napieciu oraz stresie jaki towarzyszyl temu meczowi o ZLOTO DMP 2011 zwlaszcze jak chodzi o zuzlowcow z ZG, swiadcza az trzy "tamy" ze strony kolarzy Magii, o ile jeszcze takiego Strzelca jestem w stanie zrozumiec, to juz jednak taki "stary wyjadacz" jak AJ, co z niejednego pieca chleb jadl powinien bardziej trzymac nerwy na wodzy, ale widac to i dla niego spore przezycie.takiej presji na "wynik" jaka jest w Polsce nie ma na calym Swiecie.Jak juz dochodzi do batali o medale to wszedzie sa emocje czy to w Eliteserien czy tez w BEL nikt mnie przekona,  nie ma zmiluj, ale takiego "fanatyzmu" jak u nas nie ma nigdzie, tu z pewnoscoa jestesmy Mistrzami Swiata. Bede szczery nie zakladalem zadnej "niespodzianki" typu obrony Mistrza przez Leszno, kwestia bylo tylko dla mnie w jaki sposob to sie rozstrzygnie, czy beda "baty", czy bedzie sie wszystko rozstrzygalo w ostatnich biegach ... wyszlo tak posrodku. Kiedy zobaczylem w pierwszym jego biegu Herbate jak przyjechal ze 30m za reszta stawki, pomyslalem beda "baty", potem na chwile sie wachalo, Zrempalony Grzes "przelozyl JK i zaczol on powozic zuzlowcow z ZG, choc caly czas jak mi sie wydaje Falubaz mial mecz pod kontrola.Dudek z powodzeniem zastepowal "tasmowiczow" wiec strat nie bylo, wrecz przeciwnie byly zyski. Co ciekawe "woziploty" polskiej Ligi, tacy jak Baginski czy tez Batchelor tym razem sami byli wozeni po plotach i to przez kogo, przez Protasa, chyba cos musieli mu do zarcia dosypac przed tym meczem w zyciu go chyba takiego nie widzialem.Tak przy okazji to Pana Cegielskiego powinni wyrzucic z TVSport, to telewizja publiczna , jak chce wylewac swoje zale i komentowac tendencyjnie mecze zuzlowe to niech zmieni ja na jakas prywatna stacje, krora na przyklad bedzie sponsorowala jakis zuzlowy team, juz sie tego sluchac nie da, a "placz" jakoby Protasiewicz chcial Jasiowi zrobic "be" zakrawalo na zenade, nie powiem bylo ostro moze nawet na "pograniczu faulu", ale ogladnolem to dokladnie , Pepe nawet go "nie tyknol".Nie oszukujmy sie "Leszno nie mialo w tym meczu "kim" obronic tytulu Mistrza Polski, to srebro to i jest tak ponad to na co ze wzgledu na kontuzje i inne "przypadlosci" pojechali w tym sezonie. Falubaz "musial", Leszno "moglo", skonczylo sie tak jak wszyscy przed tym meczem zakladali czy tez przewidywali ... tyle.
"DMP 2011."

IMSJ 2011

W zasadzie poruszam tego tematu ale skoro w Sobote w Pardubicach podium bylo CALE, BIALO-CZERWONE ... to trudno pominac to milczeniem. Powiezli Łorda ... jak milo ...

Moje reminiscencje z zuzlowego weekendu sa plytkie i pobierzne, ale po pierwsze nie mam czasu, po drugie nie chce mi sie, a po trzecie mam juz dosc zuzla na ten sezon, odjedzmy jeszcze to GP w ZBOWIDZ-e, Final IMSJ w Gnieznie, ten mecz Polska-Reszta Swiata w Toruniu i konczmy ten caly "bajzel" pod tytulem Sezon 2011 ... w dodatku zakonczonym tak tragicznymi wydarzeniami ... jak smierc czlowieka.


maly

Tarnow, 4 Pazdziernik 2011